wtorek, 3 grudnia 2013

Kaczuszkowa spódniczka

Dziś tylko króciutki post o poczynionej przeze mnie jakiś czas temu spódniczce.

Moja siostrzenica w przedszkolu należy do grupy Kaczuszek. Z okazji jednego z przedstawień dzieci miały być przebrane na żółto. Postanowiłam więc wypróbować pomysł na spódniczkę, który od jakiegoś czasu krąży po internecie.
I tak powstała... kaczuszkowa spódniczka :)
Materiały: gumka i szyfonowa wstążka - a potem pleciemy supełki! ;)


Zdjęcia takie sobie, ale jak tu je robić wśród mnóstwa dzieci...? :)

Uwaga! W piątek szykuję coś ekstra, więc zarezerwujcie sobie minutkę lub dwie, żeby do mnie zajrzeć... :)

Amazingly yellow skirt made from ribbon for my little niece - she's in a group called "Ducks" in kindergarten :)

sobota, 30 listopada 2013

Kiss me, little bird

Zima powoli się zbliża, ale zanim rozkręci się na dobre, nadrobię jeszcze zaległości kartkowe :) Dziś podwójnie, bo nie dość, że obie ślubne, to i motyw przewodni ten sam ;)

Pierwsza z nich powstała na specjalne zamówienie. Wytyczne były proste: ma być podobna do tej kartki. No i jest :) Nawet farbami sobie pochlapałam ;) Do kartki zrobiłam też pudełko, ale nie załapało się na zdjęcia.






Druga jest nieco mniej złożona. Niestety światło przy robieniu zdjęć nie było najlepsze i nie widać, jak ładny był ten różowy kolor...





Dzięki, że mnie odwiedzacie i zostawiacie tak miłe komentarze! Miłego weekendu! :)

Two wedding cards with two little birds. I really love this picture - it's so adorable!

poniedziałek, 25 listopada 2013

Polka dots, czyli powrót torebki

W ostatniej chwili zdążyłam z jesiennym postem... Dziś rano pierwszym co ujrzałam, było ośnieżone podwórko widoczne z mojego okna. Bezapelacyjnie - idzie zima!

A dziś... Tak, znów będzie torebkowo ;)

Zapomniałam już prawie o niej, ale szczęśliwym zbiegiem okoliczności przeglądałam niedawno moje pliki i natrafiłam na nieopublikowane zdjęcia. Postanowiłam to nadrobić!

Pamiętacie torebkę, którą uszyłam sobie na wakacje? Nieco później pokazywałam też jej zdjęcia na plaży, gdzie wpasowała się idealnie :) Niedługo potem zostałam poproszona o uszycie podobnej. Nie mogłam się nie zgodzić!

Torebka, która powstała, jest bardzo podobna do pierwowzoru. Ten sam rozmiar, ten sam materiał zewnętrzny, podobne usztywnianie i wzmacniane dno. Nawet uchwyty, guzik i oczka na czerwone sznurówki są identyczne.
Nie jest jednak dokładnie taka sama. Zmiany widać po zajrzeniu do środka: przede wszystkim podszewka nie jest w paski, a w kropki (czy nie są urocze? :)) - uznałam, że dzięki temu torebka będzie nieco bardziej uniwersalna, a nie tylko plażowa. Poza tym torebka zyskała kieszonkę i muszę powiedzieć, że jestem z niej szalenie dumna :) Do tej pory miałam problem z równym przyszyciem kieszonki, więc naprawdę się starałam. I opłaciło się!
Może Wy macie jakieś sprawdzone rady jak wszywać kieszonki? Chętnie wypróbuję!














A teraz uwaga! Będzie niespodziewanka!
Złożyło się na to kilka okoliczności:
1) mój fanpage'u na Facebooku ogłosił właśnie 200 polubień,
2) liczba wyświetleń na blogu powoli zbliża się do 6000 (łał!!),
3) jakiś czas temu przekroczyłam liczbę 50 postów (nawet nie zauważyłam, kiedy...),
4) za 2 miesiące będzie już rok, odkąd prowadzę blog
5) i jeszcze jedna okoliczność, ale o niej innym razem ;)
To chyba wystarczające powody, że zapowiedzieć coś extra? :)
Jeżeli się ze mną zgadzacie, to oczekujcie! Wkrótce podam więcej informacji :)

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze! Trzymajcie się ciepło! :)

Do you remember the bag I sewed during summer? I was asked to make similar one - so here it is! I love the red fabric with dots :)

sobota, 23 listopada 2013

Ostatnie jesienne & iris folding

Pogodynki zapowiadają śnieg, ale zanim nas nawiedzi, chciałabym jeszcze podzielić się z Wami czymś jesiennym :) Prawdopodobnie ostatnim w tym roku ;)

Zainspirowana techniką iris folding postanowiłam wykorzystać cudowny motyw ważki na kartce urodzinowej. Niestety nie zapisałam strony, z której wzięłam szablon, ale jeśli też macie ochotę go wykorzystać, wystarczy poszukać - w internecie jest tego całkiem sporo :)







A poniżej cudowny liść znaleziony przez moją siostrzenicę i trochę efektów naszej zabawy, gdy prawdopodobnie po raz ostatni w tym roku cieszyłyśmy się ze słońca:






Na koniec jeszcze kolorowe jesienne liście, które zdobią moją tablicę:


Co myślicie o iris folding? Próbowałyście kiedyś? :)

Last autumn flavours this year! Have you ever heard about iris folding? It is so cute! I definitelty love this technique :) 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...