czwartek, 25 sierpnia 2016

Co słychać na Instagramie? #2

Kontynuuję serię zdjęć z Instagrama (poprzedni wpis tutaj), bo tam publikuję wszystko to, co właśnie dzieje się wokół mnie. Nie trafia to potem na bloga, a myślę, że szkoda! A że ostatnio miałam okazję zwiedzać Holandię, dzisiaj przypominajka z moich wakacji... Było cudownie! Aż żal było wyjeżdżać...
Zresztą zobaczcie sami!

Odwiedziłam Muzeum Torebek, Muzeum Chodaków w Zaanse Schans, widziałam mnóstwo przepięknych kamienic, kanałów i rowerów...



Jadłam też nie mało specjałów :D oczywiście nie zabrakło holenderskich serów! Pojawiły się również tradycyjne frytki z majonezem i maleńkie naleśniki zwane poffertjes. Poza tym były też wafle z syropem karmelowym, jabłka zapiekane w cieście i kanapki ze słodkimi posypkami... ;)



A jeszcze więcej zdjęć na moim profilu na Instagramie!

Amsterdam is soooo cool! ;)

piątek, 19 sierpnia 2016

Kwiatowa osiemdziesiątka

Z okazji 80. urodzin powstała kartka - niby prosta, ale weź tu człowieku wydziurkuj te kwiatki, ułóż równo i jeszcze przyklej, żeby nie zepsuć całości kompozycji! Ale warto było :) z efektu jestem bardzo zadowolona! A co Wy na to? :)





Very floral card for 80th birthday!

środa, 3 sierpnia 2016

Bezcukrowe ciasteczka z rodzynkami

Czy ktoś tu jeszcze pamięta moje jabłkowo-owsiane ciasteczka bez dodatku cukru? Ja na pewno pamiętam, jak rewelacyjnie smakowały! I choć nie dodałam do nich ani grama cukru były całkiem słodkie i pyszne :) W dodatku bezglutenowe i o całkiem wysokiej zawartości białka, które się pojawiło dzięki jogurtowi naturalnemu.



Postanowiłam przypomnieć i sobie, i Wam te ciastka, ale w wersji zupgradowanej! Bo do płatków owsianych, jabłek i jogurtu dołączyły rodzynki. Dzięki temu ciasteczka wydają się jeszcze słodsze, choć to za sprawą cukru zdecydowanie zdrowszego - fruktozy :)

Po cały przepis odsyłam tutaj. Jeśli chcecie dodać rodzynki wystarczy odmierzyć ich pół szklanki, zalać wrzątkiem i potem odcedzone dodać do ciasta. Cała reszta bez zmian! Prawda, że proste? :)




Smacznego!

I've added some sultans to my sugarfree oat and apple biscuits :)

niedziela, 24 lipca 2016

Sałatka z brzoskwinią, ogórkiem i fetą

Słodkie i słone smaki świetnie się ze sobą komponują i wcale nie odkrywam tym zdaniem Ameryki. Odrobina soli wydobywa z potraw słodycz, podkreślając kontrast w daniu, a jednocześnie nadając mu niezwykłą harmonię. Weźmy na przykład solony karmel - kto o nim nie słyszał? Przecież to ulubieniec wszystkich słodyczożerców :)



I mnie skusiło słodko-słone połączenie, więc na popołudniową przekąskę wybrałam sałatkę z brzoskwinią, zielonym ogórkiem i fetą. Połączenie zaskakujące, ale pyszne i uzależniające! Słodycz brzoskwini została przełamaną słonym serem, a świeżość i chrupkość ogórka dodały całej sałatce lekkości. Brzmi rewelacyjnie, prawda?
Spieszę więc z przepisem :)

Składniki:
- 1 brzoskwinia
- 2 ogórki gruntowe
- ok. 50 g fety

Wszystko pokroiłam na niewielkie kawałki. Brzoskwinię podgrzałam w mikrofalówce - ciepły owoc był soczysty i urozmaicił danie o doznania termiczne! - ale możecie ją ugrillować, będzie jeszcze lepsza :) Wszystko mieszamy... i zajadamy :)

Słodko-słona sałatka idealna na letnie popołudnia, ale i na lunch, a pewnie i na kolację też!



Macie jakieś sprawdzone przepisy na nietypowe połączenia składników? Jestem bardzo ciekawa ;)

Ja już raz łączyłam słone i słodkie smaki, przepis na sałatkę ze szpinakiem, czerwoną pomarańczą, fetą i granatem znajdziecie tutaj.

Salty and sweet salad with peach, cucumber and feta cheese :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...