wtorek, 14 lutego 2017

Choker, czyli powrót lat 90.

Ach, co to były za lata! Końcówkę ubiegłego tysiąclecia wielu wspomina z rozrzewnieniem... Każdy ma swój powód, ale w dużej mierze chodzi o to, że to co minęło, już nie wróci. Całkiem jednak nie zgadza się to z modą - która wręcz uwielbia powracać! Trendy obecne w latach 90. znów są na topie. A do nich między innymi należy choker.

Ten naszyjnik ciasno przylegający do szyi - dość minimalistyczny i prosty w swojej formie - podbił serca nie tylko największych trendsetterek. Ma w sobie mnóstwo uroku, więc wcale mnie to nie dziwi. Poproszona o stworzenie chokera przystąpiłam do tego zdania ochoczo i z zapałem, zwłaszcza że już dawno nie miałam okazji do robienia niczego biżuteryjnego.
Efekty? Oceńcie sami ;)




Choker został prezentem walentynkowym i chyba się spodobał :)

Are you a choker fan? :)

czwartek, 9 lutego 2017

Pizza bez glutenu i bez laktozy

Międzynarodowy Dzień Pizzy! Tak to dzisiaj i zapewne zdążyliście się już zorientować, gdyż w internecie całe mnóstwo tego objawów :)
I ja uległam ochocie na kawałek tego ciasta z sosem pomidorowym i ciągnącym się serem... Ale jak sobie poradzić z taką pokusą, gdy trzeba zrezygnować z glutenu? Eksperymentować! Pierwsze podejście do bezglutenowej pizzy uważam za całkiem udane. Może ciasto nie jest idealne, ale jest nad czym pracować, by stworzyć perfekcyjną pizzę bez glutenu. A dodatkowo moja wersja jest też bez laktozy :)



Składniki (średnica niecałe 30 cm):
- 70 g tapioki
- 20 g mąki kokosowej
- 20 g mąki gryczanej
- 20 g mąki ziemniaczanej
- 10 g mielonego siemienia lnianego
- 1 jajko (50 g)
- łyżka oliwy
- 5 łyżek wody
- szczypta soli
- łyżeczka proszku do pieczenia
- przyprawa do pizzy lub bazylia i oregano
- dowolne dodatki

Mieszamy ze sobą wszystkie sypie składniki. Dodajemy jajko, oliwę i wodę - łyżka po łyżce do uzyskania dość plastycznego ciasta. Wykładamy na blachę, rozprowadzając i dłońmi nadając pożądany kształt. Pieczemy przez ok. 18 minut w 190-200 st. Celsjusza (trzeba obserwować ciasto). Po tym czasie wyciągamy, dodajemy dodatki (u mnie sos pomidorowy, cukinia, oliwki, pomidor i ser), posypujemy przyprawami. Pieczemy jeszcze przez 10 minut. I zajadamy :) :)

Przypomina nieco ciasto kruche, ale świetnie się trzyma - bez problemu można jeść rękami. A smakuje rewelacyjnie!
Do powtórzenia :)

Smacznego!





It's International Pizza Day! Have you eaten your pizza? ;)

poniedziałek, 6 lutego 2017

Zimowa kartka ślubna

Ślub w zimie? Czemu nie! Bajkowy, ośnieżony krajobraz, sylwestrowa atmosfera, skrzące się płatki śniegu... Brzmi pięknie :) Z okazji ślubu, który przypadał całkiem niedawno, zrobiłam taką oto kartkę. Śnieżne kolory, błyszczące dodatki i oczywiście - dwa serducha! I tak powstała zimowa kartka ślubna :)





Winter wedding? Why not! :)

czwartek, 2 lutego 2017

Chleb bezglutenowy #1

Kto czasem zagląda na mój Instagram, ten wie, że jakiś czas temu próbowałam popełnić chleb bezglutenowy... Coś jednak poszło nie tak z czasem i drożdże, szalejąc, zniweczyły mój plan posiadania idealnego bochenka.
Nie poddałam się jednak, o nie! Od kilku miesięcy unikam glutenu, a miałam ogromną ochotę zjeść zwykłą kanapkę - nie mogłam więc dać za wygraną.
W końcu trafiłam na przepis na chleb na sodzie oczyszczonej i proszku do pieczenia. Wiedziałam, że nie będzie taki sam jak tradycyjny, ale rezultaty eksperymentowania z drożdżami nieco ostudziły mój zapał do tego typu wypieków. Pomyślałam, że na sodzie i proszku będzie bezpieczniej, więc może tym razem nie trzeba będzie wyrzucać nic do kosza.



No i wyszło! :) Chleb piekłam kilka razy, za każdym razem zmieniając nieco mąki, ich ilość i rodzaj. Podam więc tylko zbliżone proporcje, ale śmiało możecie kombinować ze składnikami :) Ten chleb opiera się na mące kukurydzianej, ryżowej i tapioce, ale mieszałam ze sobą także mąkę gryczaną, amarantusową, ziemniaczaną. Można też w ramach mąki dodać więcej siemienia lnianego.

Oryginalny przepis pochodzi stąd.

Składniki:
- 1/2 szklanki mąki kukurydzianej
- 1/2 szklanki mąki ryżowej
- 1/2 szklanki tapioki
- 1 łyżka mielonego siemienia lnianego
- 1-2 łyżeczki cukru (najlepiej brązowego)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia (bezglutenowego)
- 1/2 łyżeczki sody
- 1/2 łyżeczki soli
- 4 duże jajka
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- 1 łyżeczka octu (u mnie jabłkowy)
- ewentualne dodatki do środka lub na górę, u mnie w tym wypadku siemię i pestki dyni (świetnie sprawdza się też czarnuszka!)

Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni Celsjusza. Keksówkę (ok. 20-22 cm) smarujemy olejem i oprószamy mąką.
Mieszamy ze sobą mąki, siemię, cukier, sodę, proszek, sól. W dużej misce miksujemy jajka, aż zrobi się piana. Dodajemy olej i ocet. Do tego wsypujemy mieszankę z mąkami. Dobrze mieszamy. Wylewamy do formy. Posypujemy ewentualnymi dodatkami.
Pieczemy 30 minut, do tzw. suchego patyczka.
Gotowy chleb studzimy na kratce, dopiero potem zabieramy się do krojenia.

Nie dziwcie się, jeśli Wasz chlebek pęknie z boku - to całkowicie normalnie przy wypiekach bezglutenowych! U mnie też się tak stało :)




Nie smakuje jak tradycyjne pieczywo, ale zapewniam Was, że dla osób niejedzących glutenu każda namiastka chleba to już coś!

Smacznego :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...