czwartek, 10 października 2013

Je t'aime, Paris!

Bonjour! :)
Niestety nie mówię po francusku, znam ledwo parę słówek (raz udało mi się dogadać we francuskim supermarkecie dzięki "Bonjour", "Merci" i "Au revoir"... ;)), choć ten język i wszystko co francuskie jest dla mnie w pewien sposób pociągające.
W dzisiejszym poście akcent francuski jest niewielki, ale lubię tę jego subtelność!

Karteczka została odrobinę pochlapana farbami (ta francuska część właśnie) i bardzo podoba mi się efekt, jaki to dało :) Oprócz tego, nowością u mnie są kosteczki dystansowe (do których przymierzałam się już jakiś czas),  drukowana postać (do której sukienkę wycinałam dwa razy!) i biały długopis, w którym się zakochałam!
Chyba nie ma rzeczy w tej kartce, która by mi się nie podobała ;) Jest dokładnie taka, jaka chciałam, żeby była! Co o niej sądzicie? :)

Już więcej nie zanudzam i przedstawiam: kartka urodzinowa dla mojej kochanej A.! :*
(ostrzegam: sporo zdjęć - nie umiałam się zdecydować)










Gdy papiery są piękne, wszystko od razu jakoś lepiej wygląda... ;)

Dzięki, że tu zaglądacie! :) :) :)

Zapraszam do obserwowania mnie na Bloglovin

I adore almost everything which is connected with France and Paris although I can't speak French... But it didn't disturb me in making a cute birthday card for my friend with some French style ;) I love everything in this card and I'm very proud of it! I hope you like it too :)

wtorek, 8 października 2013

Very berry berries :)

Uwielbiam owoce jagodowe! Pod każdą postacią! Niestety sezon na nie dobiegł już końca... 
Ale jest na to sposób!

Od czego mamy mrożonki? ;)

Przepis na malinowo-jagodowo-jeżynowe tiramisu!

Składniki (na ok. 4 porcje lub dużą miskę):

  • paczka biszkoptów
  • kawa rozpuszczalna
  • 250 g mascarpone
  • 200 g jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki cukru pudru
  • paczka mrożonych malin lub mieszanki owoców leśnych
  • miód (lub cukier)
Owoce rozmrażamy i słodzimy do smaku - ja wybrałam do tego miód. Sos, który powstanie, nie jest nam potrzebny, więc można go zostawić na inną okazję lub ewentualnie polać nim gotowe już tiramisu ;)
Robimy kawę, dość mocną, około szklanki. Zostawiamy do ostygnięcia.
Mascarpone mieszamy z cukrem pudrem i jogurtem (proporcje są tak naprawdę sprawą indywidualną - ja nie lubię zbyt słodko).
I teraz najlepsze! Układamy :)
Odrobinę mascarpone z jogurtem i owocami na dół pucharków lub miski, potem biszkopty nasączone kawą - i tak na zmianę, aż do końca :)
Tiramisu najlepiej smakuje po kilku godzinach chłodzenia albo nawet na drugi dzień :)

Ten przepis wykorzystałam już parę razy, nie ma szans się nie udać!
Takie tiramisu poczyniłam jeszcze w Poznaniu:



A to dzieło mojej siostry: 



(na dwie takie miski trzeba podwoić składniki)

A jeżeli zostanie wam trochę owoców... Dodajcie jogurt naturalny, zmiksujcie i gotowe! Naturalny jogurt owocowy! Pycha! :)

I love tiramisu and this one is with berries which makes it even more delicious! 


sobota, 5 października 2013

A ode mnie...

A ode mnie Ania S. z bloga Płonące motyle w ramach wymianki, o której wspomniałam tutaj, dostała taką paczuszkę:



Znalazły się tam: dwie bransoletki (jedna na specjalnie życzenie Ani), kolczyki, zakładeczki i trochę słodkości. I na dodatek dwie klamereczki, do których mam słabość... ;)

Poniżej możecie to wszystko zobaczyć nieco wyraźniej:








Tutorial na zakładeczki znajdziecie tutaj.

To wszystko możecie zobaczyć też na blogu Ani, gdzie serdecznie zapraszam :)

Jeszcze raz bardzo dziękuję za wymiankę! :) :)

Trochę z innej beczki: rok akademicki powoli się rozkręca i już czuję, że czasu jest jakby mniej... Poza tym mam sporo innych projektów, w związku z tym nie jestem w stanie zaglądać tutaj i na Wasze blogi tak często jakbym chciała. Ale obiecuję dać radę :)
Pozdrawiam!

My part of exchange with Ania S.: bracelets, earrings and bookmarkers :)

wtorek, 1 października 2013

Pasek vol. 2

Dzisiaj powracam do mojego starego pomysłu na drugie życia paska do spodni. Jest to naprawdę szybki i efektowny pomysł na wykorzystanie paska :)

Narzędzia, które są nam potrzebne: igła / szpilka, ostre nożyczki i oczywiście pasek, najlepiej nie za szeroki i z nie za dużą klamrą.



A oto efekt:





Poprzednia taka bransoletka została oddane w dobre ręce mojej znajomej; ta trafiła do mojej siostry :) Była całkiem z niej zadowolona ;)

A na dokładkę dzielę się genialnymi pomysłami ze strony Goods Home Design:
1) sposób na poranną kawę "Personalize Your Morning Coffee"
2) wiadomość w pudełku zapałek "DIY Pop-Up Love Box"
3) słonie w wersji soft "DIY Elephant Out of Fabric"
4) filcowe podkładki "DIY Easy Felt Coaster"
5) doniczkowy zawrót głowy "How to Make A Terra Cotta Pot Flower Tower"
6) zachowanie wspomnień na dłużej nie jest trudne "DIY: Memories In A Jar"

Dziś polecam nieco bardziej klasycznie (ale tylko trochę): Clocks - 2CELLOS & Lang Lang

Zapraszam do obserwowania mnie na Bloglovin

Today: simple way how to change your old belt into cute bracelet :) I love it!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...