czwartek, 2 lutego 2017

Chleb bezglutenowy #1

Kto czasem zagląda na mój Instagram, ten wie, że jakiś czas temu próbowałam popełnić chleb bezglutenowy... Coś jednak poszło nie tak z czasem i drożdże, szalejąc, zniweczyły mój plan posiadania idealnego bochenka.
Nie poddałam się jednak, o nie! Od kilku miesięcy unikam glutenu, a miałam ogromną ochotę zjeść zwykłą kanapkę - nie mogłam więc dać za wygraną.
W końcu trafiłam na przepis na chleb na sodzie oczyszczonej i proszku do pieczenia. Wiedziałam, że nie będzie taki sam jak tradycyjny, ale rezultaty eksperymentowania z drożdżami nieco ostudziły mój zapał do tego typu wypieków. Pomyślałam, że na sodzie i proszku będzie bezpieczniej, więc może tym razem nie trzeba będzie wyrzucać nic do kosza.



No i wyszło! :) Chleb piekłam kilka razy, za każdym razem zmieniając nieco mąki, ich ilość i rodzaj. Podam więc tylko zbliżone proporcje, ale śmiało możecie kombinować ze składnikami :) Ten chleb opiera się na mące kukurydzianej, ryżowej i tapioce, ale mieszałam ze sobą także mąkę gryczaną, amarantusową, ziemniaczaną. Można też w ramach mąki dodać więcej siemienia lnianego.

Oryginalny przepis pochodzi stąd.

Składniki:
- 1/2 szklanki mąki kukurydzianej
- 1/2 szklanki mąki ryżowej
- 1/2 szklanki tapioki
- 1 łyżka mielonego siemienia lnianego
- 1-2 łyżeczki cukru (najlepiej brązowego)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia (bezglutenowego)
- 1/2 łyżeczki sody
- 1/2 łyżeczki soli
- 4 duże jajka
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- 1 łyżeczka octu (u mnie jabłkowy)
- ewentualne dodatki do środka lub na górę, u mnie w tym wypadku siemię i pestki dyni (świetnie sprawdza się też czarnuszka!)

Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni Celsjusza. Keksówkę (ok. 20-22 cm) smarujemy olejem i oprószamy mąką.
Mieszamy ze sobą mąki, siemię, cukier, sodę, proszek, sól. W dużej misce miksujemy jajka, aż zrobi się piana. Dodajemy olej i ocet. Do tego wsypujemy mieszankę z mąkami. Dobrze mieszamy. Wylewamy do formy. Posypujemy ewentualnymi dodatkami.
Pieczemy 30 minut, do tzw. suchego patyczka.
Gotowy chleb studzimy na kratce, dopiero potem zabieramy się do krojenia.

Nie dziwcie się, jeśli Wasz chlebek pęknie z boku - to całkowicie normalnie przy wypiekach bezglutenowych! U mnie też się tak stało :)




Nie smakuje jak tradycyjne pieczywo, ale zapewniam Was, że dla osób niejedzących glutenu każda namiastka chleba to już coś!

Smacznego :)

4 komentarze:

Bardzo dziękuję za komentarze! Każdy jeden powoduje, że robi mi się milej na serduchu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...