Zapewne każdy rozumie perfekcyjne śniadanie nieco inaczej. Ale na pewno wśród wielu śniadaniowych opcji znajdują się naleśniki - no bo kto ich nie uwielbia? ;)
Mam swoje wypróbowane sposoby na ich zrobienie. Ale tym razem korzystałam z rad Kingi Paruzel. Po wskazówki i przepis odsyłam na jej stronę.
W ten sposób powstały naleśniki gryczane w masłem orzechowym, jabłkiem i odrobiną cynamonu - pyszności! :)
A Wy jak lubicie jeść swoje naleśniki? :)
I do love pancakes! There are so many ways to eat them... This time - made with buckwheat flour + peanut butter and apple :)
sobota, 24 października 2015
czwartek, 15 października 2015
M&M'sy na osiemnastkę
Czekoladowniki są dość popularną formą wykorzystywaną przez amatorów dzieł z papieru - między innymi dlatego, że czekolada to słodycz w postaci, która idealnie wpasowuje się we wnętrze kartki. Ale co, jeśli to, co chcemy zamknąć w środku, ma wyjątkowo nieprzyjazne ku temu warunki? Jak to mówią - potrzeba matką wynalazków!
Udowadniam więc, że w kartce można zamknąć nawet M&M'sy - zwłaszcza, że to osiemnastka! :)
Sporo zdjęć - specjalnie dla wielbicieli tych słodkości ;)
Cukierki włożyłam do celofanowej torebki, którą następnie umieściłam w pudełku z okienkiem - wszystko więc było zabezpieczone, w razie gdyby czekolada nagle miała ochotę rozpłynąć się i ubrudzić kartkę. Jeden bok pudełka został niesklejony, dzięki czemu wyjmowanie słodyczy też nie stanowiło trudności. Wstążka wiązana z boku dodatkowo trzymała całość w ryzach.
Bogate wnętrze wymusiło stonowaną dekorację, ale "18" musiało się pojawić ;)
Co Wy na to? Pokusilibyście się na coś takiego? A może już to zrobiliście? :)
PS. To już 200 post! Niesamowite! :)
I've locked some M&M's in a birthday card! :)
Udowadniam więc, że w kartce można zamknąć nawet M&M'sy - zwłaszcza, że to osiemnastka! :)
Sporo zdjęć - specjalnie dla wielbicieli tych słodkości ;)
Cukierki włożyłam do celofanowej torebki, którą następnie umieściłam w pudełku z okienkiem - wszystko więc było zabezpieczone, w razie gdyby czekolada nagle miała ochotę rozpłynąć się i ubrudzić kartkę. Jeden bok pudełka został niesklejony, dzięki czemu wyjmowanie słodyczy też nie stanowiło trudności. Wstążka wiązana z boku dodatkowo trzymała całość w ryzach.
Bogate wnętrze wymusiło stonowaną dekorację, ale "18" musiało się pojawić ;)
Co Wy na to? Pokusilibyście się na coś takiego? A może już to zrobiliście? :)
PS. To już 200 post! Niesamowite! :)
I've locked some M&M's in a birthday card! :)
środa, 30 września 2015
Sernik cytrynowo-cytrynowy
Smaki słodko-kwaśne to coś, czemu nie potrafię się oprzeć! Więc zrobiłam sernik na zimno w wersji bardzo cytrynowej :)
Składniki:
Składniki:
- 500 g zmielonego twarogu
- 200 g serka homogenizowanego waniliowego
- 90 g cukru
- sok z jednej cytryny
- skórka z połówki cytryny
- 2 łyżki skórki kandyzowanej (pomarańczowej lub cytrynowej)
- 3,5-4 łyżeczki żelatyny
- 210 g ciastek owsianych
- 70-80 g masła
- galaretka cytrynowa
- kandyzowana skórka cytrynowa do dekoracji
Rozpuszczamy masło i dodajemy do rozdrobnionych na bardzo drobno (prawie na piasek) ciastek. Dobrze mieszamy. Wykładamy do tortownicy (wcześniej wyłożonej folią spożywczą), dociskamy łyżką do dna i wkładamy do zamrażarki.
Miksujemy twaróg i serek z cukrem oraz kandyzowaną i świeżo startą skórką. Żelatynę rozpuszczamy w podgrzanym soku z cytryny. Cały czas miksując masę, dodajemy (przestudzony) sok z żelatyną. Gdy dobrze się połączy, wylewamy na spód z ciastek. Kiedy ser zacznie tężeć, można ułożyć na nim skórkę z cytryny.
Robimy galaretkę. Ja lubię ją robić nie z 500, a z 450 ml wody - wiem wtedy, że na pewno nie będzie za rzadka. Gdy zaczyna gęstnieć, a ser jest już całkowicie stężały, można ją na niego wylać.
Czekamy do całkowitego stężenia, dekorujemy melisą lub miętą - i zajadamy! :)
Smacznego! ;)
I love everything which is sweet and sour so... I've made a very lemon cheesecake :)
I love everything which is sweet and sour so... I've made a very lemon cheesecake :)
środa, 16 września 2015
Chętni do Gangu?
Mimo że długo (oj, długo!) się nie udzielałam na blogu, to nie - nie wstąpiłam do gangu ani tym bardziej żadnego nie założyłam! ;) Jednak w międzyczasie mojej nieobecności powstało parę tworów... w tym kartka z logo Gangu Albanii - dla fana ich muzyki.
Zdjęcie niestety nie oddaje jej całej, bo w pośpiechu zrobiłam jedno jedyne zdjęcie telefonem... Więc śpieszę w dopowiedzeniem. Kartka powstała na tekturowej bazie. Logo zostało przetransferowane na wewnętrzną kartkę za pomocą acetonu, a zewnętrzny róg został tak wycięty, żeby można je było zobaczyć, nawet gdy kartka jest złożona. Do tego dołączyły charakterystyczne dla zespołu kolory - czarny i czerwony. Dla zrównoważenia zadziorności i z racji faktu, że kartka została stworzona z okazji urodzin - dodałam kokardkę ze sznurka.
Co Wy na to? ;)
Birthday card with music band's logo transfered with acetone.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












